Przypuszczam, że dla  większości naszych słuchaczy jubileusz pięćdziesięciolecia jest nie mniej abstrakcyjny niż podróż w kosmos. Bo jak, mając dumne dziesięć lat można myśleć o półwieczu? Czasy powstania Pro Sinfoniki, to zbyt odległa dla nich historia, aby mogli zrozumieć kontekst, znaczenie, czasy. Jednak nie o to chodzi. Nie jest też moim celem, aby celebrować, wiwatować, wspominać, porównywać lecz o to, aby dostrzec, że muzyka – klasyczna, poważna, niepoważna, symfoniczna, kameralna, chóralna, instrumentalna, barokowa, ludowa może tak samo fascynować dzieci i młodzież dzisiaj, jak pięćdziesiąt lat temu. Muzyka jest odporna na jubileusze, jest młoda, jest wieczna, jest czarodziejką, która wzrusza, bawi, intryguje, uspokaja, wzburza, przywołuje wspomnienia… Nie zważa na wiek. Obdarowuje sprawiedliwie tych, którzy zechcą ją pokochać. Niezwykle bogaty jest bowiem ten, kto wstąpi do krainy muzyki. Dlaczego zatem wyzbywać się bogactwa? Doskonale o tym wiedzą absolwenci, współtwórcy i przyjaciele Pro Sinfoniki. Bo Pro Sinfonika to ludzie; kolejne pokolenia słuchaczy, wspaniali, wrażliwi i uważni pedagodzy, melomani, pasjonaci, ci wszyscy, którzy pokochali sztukę prawdziwą, muzykę przez wielkie „M”, wysublimowaną a nie komercyjną; ci, dla których ważne jest wychowanie dzieci i młodzieży na świadomych i wymagających odbiorców kultury, a nie na nabywców podsuwanych natrętnie produktów popkultury.

Gdyby nie całe zastępy idealistów, muzofilów, którzy swoje życie nierozerwalnie wiązali i wiążą ze sztuką – nie byłoby Pro Sinfoniki, nie byłoby pięćdziesięciu lat pasjonującej, żywej historii. Za to jesteśmy im wdzięczni i niechaj koncert jubileuszowy dedykowany będzie tym wszystkim dużym i małym miłośnikom muzyki, których połączyła Pro Sinfonika.

Jesteśmy  świadkami  nieustających zmian. Codzienny pośpiech i brak czasu z jednej, a internet z drugiej strony powodują, że czasoprzestrzeń bardzo się skurczyła. Muzyczne premiery, doskonałe wykonania, światowi artyści dostępni są od zaraz, po kilku kliknięciach. Mimo to wciąż uparcie wierzymy, że kontakt dzieci i młodzieży z muzyką klasyczną, wykonywaną przez orkiestrę symfoniczną bądź inne doskonałe zespoły, w atmosferze przepięknej Auli Uniwersyteckiej może być takim samym świętem, jak kilkadziesiąt lat temu – należy tylko znaleźć odpowiedni klucz do dziecięcych serc. Ot, choćby wiolinowy – symbol Pro Sinfoniki.

 

Marlena Gnatowicz-Drobnik

Kierownik artystyczny Pro Sinfoniki